czwartek, 12 czerwca 2014

Houl vol.1

Dziś przychodzę do was z pierwszą częścią houlu. W ostatni miesiąc nazbierało się sporo rzeczy, które mogę wam pokazać. Między innymi kosmetyki z kolorówki i pielęgnacji, ubrania, i dekoracje do pokoju. W tym poście pokaże wam kosmetykowo-ciuchowe nowości. Większość z tych rzeczy-produktów już używałam i mogę powiedzieć parę słów na ich temat. Zapraszam do dalszego czytania! 


 Na powyższym zdjęciu mamy nowości, które już zaczęłam używać. Zdecydowanym ulubieńcem jest regenerujacy balsam do ust z L'biotica. Kupiłam go od tak w superpharmie na promocji. Skusił mnie jego opis na opakowaniu i niska cena a okazał się świetny. Moje usta są wiecznie wysuszone i popękane.... coś okropnego. Ten produkt im pomógł :) jak widać używam go dość często. Ma on przyjemny, lekki, mentolowy zapach i fajnie mrozi usta! polecam. Najgorszym produktem z używanych już nowości okazał się żel pod prysznic z lirene z oliwką. Skoro jest tam oliwka to ma on nawilżać a działa całkowicie odwrotnie... moja skóra na nogach miała widoczne z daleka suche plamy... Zdecydowanie nie polecam! Mile mnie zaskoczył "kauflandowy" płyn miceralny. Wziełam go ponieważ nie zawsze tanie znaczy złe i się nie zawiodłam! Jeżeli chcecie recenzje innych produktów ze zdjęcia to piszcie, a teraz przechodzimy dalej!

Oto produkty, które leżą w szafie i czekają na swoją kolej. Co mogę powiedzieć? Na pewno polecam żel pod prysznic z Nivei z olejkiem. Ładnie nawilża i zapewnia to co pisze producent... Całkiem odmienny od tego z lirene. Lubię bardzo maseczki z perfecty oraz lirene. Nie drogie a zadowalające. O reszcie nic nie mogę powiedzieć bo są to moje pierwsze opakowania! Dam znać po czasie, a więc pytajcie! 


 Przejdzmy do odzieży itp. Jak widać na załączonym obrazu są tu i ciuchy i buty i akcesoria! Najświeższymi są fioletowy top i gumki do włosów. Top kupiony w pepco, skusiła mnie jego cena i dość miły w dotyku materiał. Zobaczymy jak będzie się sprawdzał. Inne rzeczy, które ostatnio kupiłam to kuszulka i portfel z croppa, AirMaxy w końcu są i u mnie. Leginsy sportowe z decathlona, które są za duże bo chciałam je na szybko wziąć i rozmiar okazał się zawyżony... mówi się trudno...Następną rzeczą jest czarna bluzka na grubych ramiączkach z reala. Zwykły top można powiedzieć, a sprawdza się do wzorzystych spodni itp. I ostatnią już rzeczą są gumki do włosów "działające" jako opaski. Siostra mnie skusiła zobaczymy jak będą się nosić do kucyka bo zawsze odstają mi jakieś kępki włosów.

A niebawem na blogu houl z akcesoriami do mojego pokoju po remoncie! ZAPRASZAM!


xoxo

niedziela, 1 czerwca 2014

lets get started with this shit!

Po długiej nieobecności czas wrócić. Dużo roboty za mną i przede mną. Maj tak szybko zleciał, nie wiem jak to się stało. Poniżej w małym skrócie majowe insta shoty. Jak można zauważyć było kilka zakupów. Jak tylko skończę remont pokoju to powrócę z recenzjami.

 Koszula i spódniczka c&a
 Home made - Ice Caffee - Must have w upalne dni
 okularnica
 mam i ja ! <3
 :* :* :* :*
 Kallos wywołał na mojej głowie uczulenie :(
pędzle jeszcze leżą zapakowane :P
 ZEBRA - Love It <3 kocyk na chłodne wieczory
poszalałam w Naturze na wyprzedaży.
Essence = takie a dobre!