poniedziałek, 26 października 2015

autumn


Przychodzę z jesienną aurą. Za oknem kolorowo, wręcz bajecznie. Weekend spędziłam w przepięknym miejscu (skrawek na zdjęciach). Będąc tam odetchnęłam, poukładałam w głowie ostatnie sytuacje, które na mnie spadły. Czułam się tam jak w innym świecie. Pałac jak z bajki, park pałacowy jeszcze bardziej magiczny. Na pewno będę chciała tam wrócić. Ale po weekendzie przyszła pora na rzeczywistość. Na pewno wspominałam, że pracuje, teraz to już czas przeszły. Moje stanowisko bardzo mi się podobało. Pracowałam w branży obuwniczej. Robiłam zdjęcia butów na sprzedaż, wystawiałam aukcje w sieci i zajmowałam się grafiką niestety trwało to AŻ miesiąc.... Co jest przyczyną? Tak na prawdę nie wiem. Powiedziano mi po prostu, że nie ma miejsca dla 2 osób na tym stanowisku i muszą zostawić tą, która pracuje dłużej. Może jest tak a może chodziło o coś innego, rozważam kilka opcji dość realnych. I bęc co teraz? Jak wiecie wyprowadziłam się od rodziców. Zaryzykowałam udając się do miasta, w którym z pracą jest ciężko, szczególnie dla osób z ambicjami. Nastawiłam się na tę pracę. Lubiłam do niej chodzić, uwielbiałam współpracownice, ale jak widać nie to mi los pisze. W pierwszej chwili się rozpłakałam ale później jakoś myślałam i myślałam i było tylko lepiej. Nie warto się poddawać. Karma zawsze wraca więc preferuje sprawiedliwość i szczerość. Pamiętajcie, że trzeba być silnym. Wiem, że łatwo się mówi ale ja niestety przez długi, wręcz bardzo długi czas swojego życia byłam osobą bezsilną na jakąkolwiek sytuacje i nie potrafiłam sobie radzić. Od jakiegoś czasu jest inaczej. Daje sobie czas i szukam kilku opcji. Chodzi o to żeby wierzyć. Wyznaczyć cel i go realizować. Nie po trupach! Małymi kroczkami dążyć do tych marzeń. A kiedy ktoś mówi "nie uda Ci się" to nie mówić nic, po prostu pokazać jak to się robi. Warto marzyć! Warto wierzyć! Warto być pewnym swego!



Nieprawda, że pięknie? :)


xoxo
Lovere.

1 komentarz: